Zbigniew Wilczyński

W Pleciudze od 1967 roku. W tym samym roku zdał eksternistyczny egzamin aktorski lalkarski. W szkole średniej występował w Studiu Małych Form Teatralnych "Zielone Tarcze", a następnie, w latach 1965?1968, w Teatrze na Wielkiej.
Podczas swojej długoletniej kariery w Pleciudze występował m.in. w: "Jak się bawić, to się bawić" w reżyserii Krzysztofa Niesiołowskiego (jako Wania), "O straszliwym smoku i dzielnym szewczyku" w reżyserii Krzysztofa Niesiołowskiego (jako Szewczyk Dratewka), "Herakles niezwyciężony" w reżyserii Krzysztofa Niesiołowskiego (jako Herakles), "Baśni o dwóch braciach" w reżyserii Krzysztofa Niesiołowskiego (jako Małi i Cesarz Węgierski), "Balu u króla Lula" w reżyserii Zbigniewa Poprawskiego (jako Morele Baks), "Krzesiwie", "Pippi Pończoszance" w reżyserii Konrada Dworakowskiego, "Królowej Śniegu" w reżyserii Anny Augustynowicz (jako Diabeł i Rozbójnik), "Trzech bajkach o smoku" w reżyserii Dariusza Kamińskiego i "Bajkach samograjkach" w reżyserii Anny Augustynowicz.
Otrzymał między innymi wyróżnienie na II TV Festiwalu Widowisk Lalkowych dla Dzieci w 1973 roku, w 1978 Bursztynowy Pierścień za rolę Kota w "Białej bajce" w reżyserii Mariny Goczewej, a zespołowo Grand Prix na Międzynarodowych Spotkaniach Teatrów Lalek w Toruniu w 2003 roku za "Co się dzieje z modlitwami niegrzecznych dzieci?" w reżyserii Anny Augustynowicz.

Na zdjęciu: Zbigniew Wilczyński w spektaklu "Pamiętniki Tatusia Muminka", fot. Karolina Machowicz.

Spektakle:

  • Jabłoneczka

    Laura Słabińska

    więcej
  • Kraina Śpiochów

    Zbigniew Niecikowski

    więcej
  • Czarodzieje

    Wojciech Kobrzyński

    więcej
  • Kim jestem?

    Ireneusz Maciejewski

    więcej
  • (Nie)idealne święta

    Zbigniew Niecikowski

    więcej
  • Pinokio

    Ireneusz Maciejewski

    więcej
  • Kum i Plum

    Monika Gerboc

    więcej
  • Bałwan i inni

    Dariusz Kamiński

    więcej

  • udostępnij

    polecamy

    newsletter




    aktualności

    Dzieci bzdurzą i - że tak powiem - chcą być bzdurzone.
    Potem im to przechodzi. Któremu nie przejdzie... zostaje poetą.